1

Jeszcze nie zaczęłam, a już muszę pisać sprostowanie. Otóż aloes jako roślina jest zielona, od jasnego odcienia po ciemne barwy tego pięknego koloru... ale tak naprawdę napisać chciałabym o miąższu - największym skarbie aloesu.

Aloes należy do roślin najczęściej opisywanych w literaturze, pojawia się mnóstwo publikacji, opracowań, porad... a i tak nadal wielu z nas, w tym i ja do niedawna, myśli, że aloes jest zielony... calusieńki i w tym jego wykorzystywany w kosmetyce miąższ.

Otóż nie. Miąższ aloesowy jest przeźroczysty, wpadając w żółte odcienie charakterystyczne właśnie dla tej rośliny. Nie dajmy się skusić na piękne, zielone, albo super przeźroczyste żele. Nikt nie wątpi ich skuteczność, ale naturalny żel nie zawiera tych barw, a nie od dzisiaj wiadomo, im mniej chemii, tym lepiej.

Uprawiając aloes samodzielnie, możemy pozyskać żel do do uśmierzenia bólu po poparzeniu, ukąszeniu komara, po podrażnieniu. Najlepsze są do tego celu co najmniej 5 – letnie rośliny, ale nie starsze niż 10. Zachęcam do samodzielnej hodowli aloesu w domu. Taka pierwsza pomoc w przypadku skaleczeń, podrażnień skóry będzie zawsze pod ręką.

Żel wyodrębniamy w prosty sposób. Z odciętego liścia robimy tak zwaną kanapkę – odcinamy liść po jednej i drugiej stronie liścia. Następnie odcinamy zieloną skórkę, by dostać się do miąższu. Taki żel wykorzystujemy do zwalczania dolegliwości takich jak:

  • łupież
  • podrażnienia skóry
  • trądzik
  • łuszczycę
  • nie lubiane zmarszczki, itp.

Tak pozyskany żel nie należy przetrzymywać zbyt długo. Produkty aloesowe stworzone w warunkach laboratoryjnych, zostają poddane procesom stabilizacji, których niestety nie uzyskamy w domowych warunkach. Z tego też względu polecam produkt, który jest naturalny i ekologiczny, a także zdrowy dla skóry jakim jest nasz żel aloesowy Vivita Aloe. Jego naturalna barwa, ekologiczne procesy konserwacji spełniają wszystkie warunki bogatego w witaminy i minerały żelu aloesowego.